- Dla jednej trzeciej producentów z branży motoryzacyjnej kontrola kosztów jest strategicznym priorytetem na najbliższe 12 miesięcy
- 31% firm uznaje zwiększenie inwestycji w automatyzację i robotykę za kluczowe działanie w obliczu rosnących kosztów i presji konkurencyjnej
- Niedobór pracowników i rosnące koszty pracy stanowią jedno z największych wyzwań dla 30% respondentów. Dla 34% koszty energii i materiałów stanowią główny powód do niepokoju
Europejski przemysł motoryzacyjny znalazł się na rozdrożu. Najnowszy raport ABB nie pozostawia złudzeń – warunki prowadzenia biznesu wyraźnie się pogorszyły. Głównymi winowajcami są rosnące ceny energii, surowców i pracy, a także nieprzewidywalność wymiany handlowej.
Branża motoryzacyjna na Starym Kontynencie przeżywa największy kryzys od lat. Konsumenci narzekają na rosnące ceny i niższą jakość wykończenia samochodów niż przed laty, a chińscy producenci systematycznie zwiększają udziały na europejskim rynku (w ubiegłym roku sprzedali na nim dwa razy więcej aut niż w roku 2024).
Narzekają również producenci. Wyniki badań przeprowadzonych przez ABB wskazują, że choć borykają się oni z wieloma wyzwaniami właściwie w każdym regionie świata, to w Europie presja kosztowa i płacowa jest najsilniejsza. Konsekwencje tego mogą być długofalowe. Dla większości decydentów z branży automotive ograniczanie kosztów będzie bowiem „niezmiernie ważnym” i strategicznym obszarem działalności w ciągu 5 najbliższych lat.
– Krajobraz rynku uległ radykalnej zmianie. W podobnym badaniu, jakie przeprowadziliśmy w 2022 roku, wśród głównych wyzwań decydenci wymieniali zaburzenia w łańcuchu dostaw, niedobory części oraz ogólną nieprzewidywalność. Obecnie na pierwszy plan wysuwają się koszty i bariery handlowe. Widać to szczególnie w Europie – mówi Sebastian Skała, dyrektor biznesu Systemów Napędowych ABB w Polsce.

Obawa przed cenami energii
W najnowszym badaniu aż 46% europejskich firm motoryzacyjnych wskazuje koszty energii i materiałów jako swój największy problem. Dla 35% wyzwaniem są bariery handlowe i cła, a dla jednej trzeciej rosnące koszty pracy i deficyt kompetencji.
Wyzwania nie zmieniają się również w nieco szerszym kontekście i perspektywie czasowej. Zapytani, w których obszarach wzrost kosztów budzi największe obawy, europejscy respondenci skupili się na energii (63% wskazań), taryfach celnych (53%) oraz surowcach (43%). Dla porównania, w Ameryce Północnej dominują obawy związane z taryfami celnymi i ograniczeniami w handlu (53%), a w regionie Azji i Pacyfiku – z kosztami pracy (44%).
– W branży i szerzej, w przemyśle, dominuje dzisiaj niepewność, wynikająca głównie z wahań cen energii i surowców, rosnących płac i deficytu specjalistów, a z drugiej strony wysokiego poziomu automatyzacji i publicznego dofinansowania chińskich firm. Europejscy producenci mają dwa rozwiązania: mogą albo przenieść wyższe koszty na klientów, albo optymalizować koszty swojej działalności. Jednak rozwiązanie pierwsze przestało już być tak oczywiste – zwraca uwagę Sebastian Skała.
Jak pokazuje bowiem wspomniane badanie, producenci zdają sobie sprawę z tego, że konsument w pewnym momencie zaczyna głosować przede wszystkim portfelem, szukając tańszych alternatyw. Dlatego na pierwszy plan wśród producentów aut i dostawców części wysuwa się optymalizacja kosztów, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Technologiczna rewolucja
Mimo zapowiedzi ograniczania kosztów – a w szerszej perspektywie właśnie zgodnie z tymi zapowiedziami – firmy z branży motoryzacyjnej skłaniają się ku inwestycjom w technologie. Z badania ABB wynika, że w szczególności chodzi o automatyzację i robotyzację, ale na znaczeniu będzie zyskiwać również sztuczna inteligencja i oprogramowanie wspierające produkcję. Koniec końców wszystkie te inicjatywy mają bowiem pomóc lepiej kontrolować koszty, wzmacniając konkurencyjność.
W tym roku większe inwestycje w roboty współpracujące (coboty) oraz autonomiczne roboty mobilne zapowiedziało - odpowiednio - 58% i 65% europejskich firm motoryzacyjnych. Kluczową rolę w planach producentów odgrywa sztuczna inteligencja (aż 86% badanych wskazuje, że zwiększy inwestycje w AI). 80% deklaruje też wyższe nakłady na oprogramowanie symulacyjne oraz technologie cyfrowych bliźniaków, a ponad 60% na oprogramowanie do zarządzania łańcuchem dostaw, planowanie i harmonogramowanie produkcji oraz systemy MES wspierające zarządzanie produkcją w czasie rzeczywistym.
Na poziomie deklaracji trudno więc mówić o technologicznej stagnacji w europejskiej branży automotive. Niepokoić jednak może fakt, że w regionie Azji i Pacyfiku te deklaracje są jeszcze wyraźniejsze. Tam aż 93% firm ma zwiększyć nakłady na sztuczną inteligencję, 80% na technologię cyfrowych bliźniaków, a 83% na oprogramowanie do zarządzania łańcuchem dostaw.
- Od ekstremalnych zjawisk pogodowych, wahań cen energii i surowców, po cła wprowadzone przez administrację USA w 2025 roku - te czynniki nie wpływają korzystnie na rynek. Dlatego zapowiadane inwestycje w nowe technologie są pozytywnym znakiem na tym wyjątkowo zmiennym i niepewnym rynku, który pozwoli złapać producentom tak potrzebny oddech – dodaje Sebastian Skała.
Badanie ABB Automotive Manufacturing Survey 2025 zostało przeprowadzone na grupie blisko 500 decydentów reprezentujących przemysł motoryzacyjny z Europy, Ameryki Północnej i Południowej oraz regionu Azji i Pacyfiku.